Polska Blisko

Z Kazachstanu do Polski: jak Sofii znalazła dom w obcym kraju

Historia Sofii Iskakowej, która w 2014 roku wyjechała z Ałmaty do Polski na studia. Jak przeprowadzka zmienia perspektywę i uczy samodzielności.

Redakcja · 5 lipca 2026
Black and white image of a person boarding a train at a city station.
Fot. SHOX ART / Pexels · Pexels License

Historia Sofii Iskakowej pokazuje, że przeprowadzka do Polski z Kazachstanu to nie tylko logistyczne wyzwanie, ale przede wszystkim lekcja samodzielności, otwartości i odkrywania nowej tożsamości.

Sofii pochodzi z Ałmaty, miasta, które przez 22 lata było jej całym światem. Wszystko miała na wyciągnięcie ręki — szkołę w pobliżu, uniwersytet zaledwie 15 minut pieszo od domu. To poczucie bezpieczeństwa i stabilności było dla niej fundamentem. Jednak w lutym 2014 roku, mając zaledwie 21 lat, podjęła decyzję, która zmieniła jej życie. Wyjechała do Polski na wymianę akademicką, nie wiedząc dokładnie, dokąd ją to zaprowadzi.

Droga do Polski: bez aplikacji i bez pewności

Wyjazd do Polski nie był spontaniczną decyzją. Sofii musiała go zaplanować samodzielnie — w Kazachstanie nie istnieje system Erasmusa w takiej formie jak w Europie. Jej rodzice początkowo podchodzili sceptycznie do pomysłu. Obawiali się o bezpieczeństwo córki i jej zdolność radzenia sobie w obcym kraju. Sofii w pełni rozumiała te obawy, zwłaszcza że wyjazd wiązał się ze znacznymi wydatkami.

Podróż z Ałmaty do Polski trwała ponad 12 godzin. Sofii leciała w niewielkiej grupie studentów trasą przez Stambuł do Warszawy. Gdy wylądowali na lotnisku Chopina, nikt na nich nie czekał. To był początek lekcji samodzielności — pytając przechodniów i krok po kroku odnajdując drogę, dotarli na Dworzec Centralny.

Warto pamiętać, że w 2014 roku podróżowanie wyglądało zupełnie inaczej niż dziś. Nie było ChatGPT, Jakdojade czy map online. Płacić można było wyłącznie gotówką lub kartą, a znalezienie kantoru wymagało samodzielnego myślenia. Sofii wspomina z uśmiechem, jak dużym ułatwieniem są dzisiaj rozwiązania takie jak BLIK czy aplikacje mobilne. Jednak to właśnie dzięki tym wyzwaniom nauczyła się radzić sobie w nowych warunkach.

Pierwsza noc w Bydgoszczy: chaos i intensywne emocje

Tego samego dnia, po dotarciu na Dworzec Centralny, Sofii i jej grupa ruszyły dalej — do Bydgoszczy, gdzie czekał na nią nowy etap życia. Na Dworcu Głównym bilety kupowali samodzielnie w kasie, ucząc się wszystkiego na bieżąco. Kolejnym doświadczeniem była podróż pociągiem PKP Intercity — brak przypisanych miejsc oznaczał kilka godzin spędzonych na stojąco, z walizkami w wąskim korytarzu.

Dziś Sofii wspomina ten moment z uśmiechem jako jedną z pierwszych, bardzo konkretnych lekcji samodzielności. Wtedy było w tym jednak sporo chaosu, niepewności, ale też intensywnych emocji. Mieszanka ekscytacji i ogromnego strachu towarzyszyła jej każdego dnia. Z jednej strony marzyła o nowym świecie, z drugiej pojawiały się obawy, że zostawia wszystko, co jest jej dobrze znane.

Samotność i brak wspólnych posiłków

Najbardziej dotkliwym doświadczeniem podczas tej podróży były chwile samotności. Święta, ważne wydarzenia czy nawet zwykłe posiłki przy wspólnym stole — wszystko to przypominało jej, że jest z dala od domu. Ceną, którą przyszło jej zapłacić za nowe możliwości, był brak wspólnego czasu z rodziną i przyjaciółmi z Ałmaty.

To wyrzeczenie, które dla wielu osób mogłoby wydawać się wręcz nie do zaakceptowania. Jednak Sofii zdecydowała się na to świadomie, rozumiejąc, że każdy wybór niesie ze sobą zarówno zyski, jak i straty. Wyjazd do Polski dał jej możliwości, których w Kazachstanie nigdy by nie doświadczyła, ale kosztowało ją to ludzi, którzy stanowili jej fundament.

Polacy przyjęli ją naturalnie

Zajęcia na uniwersytecie i codzienne życie w Bydgoszczy szybko pokazały Sofii, że komunikacja to nie tylko słowa. Największym wyzwaniem okazała się konieczność uczenia się wszystkiego na bieżąco — bez możliwości zatrzymania się, sprawdzenia informacji czy skonsultowania się z kimś bliskim. Zdarzały się momenty dezorientacji, ale nigdy nie przeradzały się one w coś, co mogłoby ją zatrzymać.

Z czasem zaczęła dostrzegać, jak ważną rolę odgrywa ciekawość świata. Stała się dla niej czymś w rodzaju tarczy i jednocześnie kompasu. Zamiast się wycofywać, wybierała obserwację, pytania, próby i naukę poprzez doświadczenie. W ten sposób trafiła też na Polaków, którzy od samego początku przyjmowali ją w sposób naturalny i serdeczny.

Nie koncentrowali się na tym, że mówi po polsku wolniej i czasem z błędami — ważniejsza była chęć porozumienia. Dzięki tej otwartości szybko poczuła się częścią grupy i społeczności, znacznie szybciej, niż mogła się spodziewać. To doświadczenie pokazało jej, że integracja nie zależy od doskonałości języka, lecz od autentyczności i chęci nauki.

Polskie korzenie w tle

W rodzinie Sofii, zwłaszcza ze strony mamy, od lat pojawiały się opowieści o polskich korzeniach. Był to ważny element rodzinnej historii, choć przez długi czas pozostawał raczej w tle i nie wpływał znacząco na jej tożsamość. Znacznie większą rolę odegrało wychowanie i dorastanie w Kazachstanie. To właśnie tam ukształtowały się jej wartości, sposób postrzegania świata i relacje z ludźmi.

Dziś nie definiuje siebie wyłącznie jako Polka ani wyłącznie jako Kazaszka. Obie kultury stały się jej bliskie i obie w równym stopniu wpłynęły na to, kim jest. Jak sama podkreśla, Kazachstan dał jej korzenie, a Polska pozwoliła rozwinąć skrzydła. Być może właśnie w połączeniu tych dwóch światów odnajduje siebie w pełni.

Dekada pracy w Polsce i zmiana perspektywy

Przez ostatnią dekadę życia w Polsce Sofii koncentrowała się przede wszystkim na rozwoju zawodowym. Pracowała w dużych firmach i korporacjach, zajmując stanowiska związane z analizą danych, procesów i biznesu. Był to dla niej czas intensywnej nauki. Polska dała jej wiele możliwości rozwoju, za które do dziś pozostaje wdzięczna.

Przez długi czas rzadko jednak opowiadała o sobie — o Kazachstanie, swojej drodze i życiu sprzed przeprowadzki do Polski. Traktowała tę historię jako coś naturalnego i niezbyt wyjątkowego. Wszystko zmieniło się w 2025 roku. Podczas jednej z rozmów znajomi zadali jej pozornie proste pytanie: “Dlaczego właściwie nie opowiadasz o Kazachstanie i swojej historii?”. To pytanie zostało z nią na długo i sprawiło, że zaczęła patrzeć na własne doświadczenia z zupełnie innej perspektywy.

W ciągu zaledwie roku jej życie nabrało nowego tempa. Profil na Instagramie @from_sofii zaczął dynamicznie zyskiwać popularność. Kolejnym krokiem było założenie własnej firmy turystycznej. Jej celem stało się pokazywanie Kazachstanu z innej, bardziej osobistej perspektywy — poprzez podróże, doświadczenia i autentyczne historie.

Co to oznacza dla potencjalnych emigrantów?

Historia Sofii pokazuje, że przeprowadzka za granicę to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania. To transformacja, która zmienia sposób myślenia, uczy samodzielności i otwiera nowe możliwości. Kluczowe elementy jej sukcesu to:

Otwartość na nowe doświadczenia — zamiast się wycofywać w obliczu wyzwań, Sofii wybierała naukę i obserwację.

Akceptacja lokalnej społeczności — Polacy przyjęli ją naturalnie, co szybko dało jej poczucie przynależności.

Świadomość ceny — Sofii wiedziała, że przeprowadzka będzie wiązać się z samotnością i daleką od rodziny, i zaakceptowała to.

Długoterminowa perspektywa — przez dekadę pracowała nad rozwojem zawodowym, aby w końcu wrócić do swoich korzeni w inny sposób.

Dziś, gdy technologia czyni podróże i przeprowadzki łatwiejsze, historia Sofii przypomina, że najważniejsze wyzwania nie są techniczne — są emocjonalne i społeczne. Jej doświadczenie pokazuje, że przeprowadzka do Polski może być początkiem nowego rozdziału, w którym stare korzenie i nowe możliwości tworzą coś wyjątkowego.

Najczęstsze pytania

Jak wygląda przeprowadzka do Polski dla obcokrajowca bez doświadczenia?

Wymaga samodzielności, zaradności i otwartości na nowe doświadczenia. Sofii Iskakowa dotarła na Dworzec Centralny w Warszawie pytając przechodniów, bez wsparcia map online czy aplikacji. Dziś takie wyzwania są łatwiejsze dzięki technologii, ale kluczowa pozostaje chęć nauki i komunikacji z lokalnymi ludźmi.

Czy Polacy są otwarci na imigrantów i studentów z zagranicy?

Według doświadczenia Sofii — tak. Polacy przyjęli ją naturalnie i serdecznie, nie skupiając się na błędach językowych, lecz na chęci porozumienia. Szybko poczuła się częścią społeczności znacznie szybciej, niż się spodziewała.

Jakie są główne trudności emocjonalne przeprowadzki za granicę?

Samotność, zwłaszcza podczas świąt i ważnych rodzinnych momentów. Sofii przyznaje, że ceną przeprowadzki był brak wspólnego czasu z rodziną i przyjaciółmi z Kazachstanu — wyrzeczenie, które dla wielu mogłoby być nie do zaakceptowania.

Czy można pracować w Polsce bez znajomości języka na poziomie zaawansowanym?

Sofii pracowała w dużych korporacjach zajmując stanowiska związane z analizą danych i biznesu, ucząc się języka na bieżąco. Kluczowe są umiejętności zawodowe, chęć nauki i wsparcie kolegów z pracy, którzy akceptują proces nauki.

Jak zmienia się tożsamość po przeprowadzce do innego kraju?

Sofii nie definiuje się wyłącznie jako Polka ani jako Kazaszka — obie kultury stały się jej bliskie i równomiernie wpłynęły na jej tożsamość. Kazachstan dał jej korzenie, Polska pozwoliła rozwinąć skrzydła.

Na podstawie: Interia Kobieta. Tekst opracowany redakcyjnie.