71-letni rowerzysta przejechał 111 tys. km po Polsce. Historia Wiesława Lopki
Wiesław Lopko ze Szczecinka od 25 lat przemierza Polskę na rowerze. Przejechał ponad 111 tysięcy kilometrów.
Wiesław Lopko, 71-letni mieszkaniec Szczecinka, przez ćwierć wieku realizuje pasję, którą wielu ludzi odkłada na „później” — jeździ na rowerze po Polsce, odkrywając małe miasta i wioski, które turyści mijają na autostradach.
Jak zaczęła się przygoda z rowerem?
Historia rowerowych wypraw Wiesława Lopki sięga 2001 roku. Wówczas, mając 46 lat, podjął decyzję, która całkowicie zmieniła jego życie. Jak wspomina: „kupiłem rower, wsiadłem i zacząłem jeździć”. Proste, ale skuteczne podejście do rozpoczęcia przygody, które zamieniło się w ćwierćwiecze konsekwentnych wyjazdów.
Przez 25 lat Lopko nie tylko jeździł — systematycznie budował imponujący dystans. Łącznie przejechał 111 367 kilometrów. To liczba, która wymaga perspektywy: to równowartość przejazdu wokół Ziemi prawie trzech razy. Dla człowieka na emeryturze, który rozpoczął nową karierę rowerową w połowie życia, to osiągnięcie godne podziwu.
Co zmienia emerytura w życiu pasjonata?
Trzy lata temu Wiesław Lopko przeszedł na emeryturę, co otworzyło mu nowe możliwości. Zamiast ograniczać się do weekendowych wyjazdów, mógł planować dłuższe trasy i poświęcać więcej czasu na eksplorację. Obecną trasę rozpoczął 29 września 2026 roku, kierując się w stronę Wielkopolski — regionu, który wyraźnie przyciąga tego seniora-podróżnika.
Jego itinerarium to nie turystyka masowa, lecz odkrywanie Polski od strony lokalnej. W ciągu swojej obecnej wyprawy odwiedził Debrzno, Lipkę, Sępólno Krajeńskie, Sośno i Więcbork, zmierzając w kierunku Nakła nad Notecią. Każde z tych miast ma swoją historię, a Lopko staje się ich odkrywcą i dokumentalistą.
Jak wygląda dzień w życiu rowerowego podróżnika?
Kondycja Wiesława Lopki zaskakuje, biorąc pod uwagę jego wiek. Jego dokonania na rowerze pokazują, że wiek to tylko liczba — jeśli towarzyszy mu systematyczne trenowanie. Najdłuższa jego trasa trwała trzy tygodnie, ale spektakularne są jego pojedyncze wycieczki.
Szczególnie imponująca jest wyprawą Szczecinek–Gnieźno, którą pokonał w 19 godzin, przejeżdżając 320 kilometrów. To średnia ponad 16 kilometrów na godzinę przez cały dzień — tempo, które wielu młodszych cyklistów miałoby problem utrzymać.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Wiek | 71 lat |
| Lata jazdy na rowerze | 25 lat (od 2001) |
| Łączny przejechany dystans | 111 367 km |
| Najdłuższa trasa | 3 tygodnie |
| Rekordowa dzienna wyprawą | 320 km w 19 h |
| Obecna trasa | od 29 września 2026 |
Dlaczego Więcbork przyciąga tego rowerystę?
1 października 2026 roku Wiesław Lopko odwiedził Burmistrza Więcborka Waldemara Kuszewskiego. To nie była jego pierwsza wizyta w tym mieście — to trzecia lub czwarta okazja, kiedy tu wraca. Świadczy to o tym, że dla tego podróżnika liczą się nie tylko nowe miejsca, ale i powroty do ulubionych tras.
Zbieranie pamiątek z każdej wizyty — pocztówek i wpisów w zeszycie — to sposób na dokumentowanie swojej przygody. Zeszyt Wiesława Lopki to nie tylko notatnik, ale osobisty atlas Polski, pełen wspomnień i spotkań z ludźmi z różnych miast.
Co to oznacza dla polskiego turyzmu rowerowego?
Historia Wiesława Lopki pokazuje, że turystyka rowerowa nie jest domeną młodzieży ani profesjonalnych sportowców. Polska ma potencjał dla seniorów, którzy chcą aktywnie spędzać emeryturę, odkrywając mniejsze miasta i tereny, które nie figurują w głównych przewodnikach turystycznych. Jego trasy — przez Wielkopolskę, Kujawy i Pomorze — to drogi, które mogą inspirować innych podróżników szukających autentycznych doświadczeń poza turystycznymi szlakami.
Jednocześnie jego wytrwałość i konsekwencja przez 25 lat pokazują, że pasja do odkrywania Polski na rowerze to nie przygodna moda, ale długoterminowy styl życia. Dla miast takich jak Więcbork czy Sępólno Krajeńskie wizyta takiego podróżnika to też szansa na pokazanie swojej tożsamości i przyciągnięcie turystów zainteresowanych autentycznym poznawaniem regionu.
Na podstawie: Kurier Nakielski. Tekst opracowany redakcyjnie.