Polska magnesem dla turystów. Niemcy wydają miliardy, Brytyjczycy odkrywają Kraków
Polska przyciąga coraz więcej zagranicznych turystów. W 2025 roku wydali oni 41,3 mld zł, a liczba noclegów wzrosła o 11 proc.
Polska staje się coraz bardziej pożądanym kierunkiem dla turystów z całej Europy i świata, a liczby potwierdzają to zjawisko wyraźnie. Zagraniczni turyści wydali w Polsce w 2025 roku rekordowe 41,3 miliarda złotych — o 12 procent więcej niż rok wcześniej — a liczba noclegów wzrosła aż o 11 procent rok do roku, podczas gdy średnia unijna wyniosła zaledwie 5 procent.
Dlaczego Polska przyciąga turystów szybciej niż inne kraje UE?
Polska zajmuje trzecie miejsce w Unii Europejskiej pod względem dynamiki wzrostu turystyki zagranicznej, wyprzedzając ją jedynie Irlandia, Litwa i Słowacja. Ta pozycja nie jest przypadkowa — wynika z kombinacji czynników geograficznych, infrastrukturalnych i cenowych, które sprawiają, że polska turystyka rozwija się szybciej niż w krajach tradycyjnie uważanych za turystyczne potęgi.
Szczególnie imponujący jest wzrost przychodów z turystyki w perspektywie dłuższej: w latach 2021–2025 Polska zanotowała wzrost o 198 procent, znacznie wyprzedzając Hiszpanię, Włochy, Francję i Niemcy. Dla porównania, średnia wzrost w Unii wyniosła 168 procent. Turystyka odpowiada już za ponad 5 procent wartości dodanej branży turystycznej Unii Europejskiej, a w polskim PKB stanowi około 2,7 procent — to oznacza, że sektor turystyczny staje się coraz ważniejszym elementem gospodarki.
Skąd przyjeżdżają turyści do Polski?
Niemcy pozostają największą grupą zagranicznych odwiedzających, odpowiadając za 41 procent wszystkich wydatków turystycznych w Polsce. To oznacza, że co cztery złote wydane przez turystów zagranicznego pochodzą z portfeli niemieckich podróżników. Na drugim miejscu znalazła się Ukraina z udziałem 23 procent — wynik, który pokazuje zmianę w strukturze ruchu przyjazdowego do Polski. Trzecie miejsce zajmują inne kraje, w tym Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Austria.
Warto zauważyć, że struktura przyjazdów zmienia się dynamicznie. Obserwowany jest wyraźny wzrost turystów z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i innych krajów spoza Unii Europejskiej. Podróżni z krajów pozaunijnych odpowiadali w 2025 roku za 42 procent ruchu turystycznego w Polsce — to niemal połowa wszystkich noclegów udzielonych turystom zagranicznym.
| Kraj pochodzenia | Udział w wydatkach | Preferowany region | Udział w noclegach regionu |
|---|---|---|---|
| Niemcy | 41% | Zachodniopomorskie | 85% |
| Ukraina | 23% | Różne regiony | ~10% |
| Wielka Brytania | — | Małopolska | 56% |
| Włochy | — | Małopolska | 42% |
| USA | — | Małopolska/Mazowsze | 27%/32% |
| Czechy, Litwa, Łotwa | — | Różne | 4-5% każdy |
Które polskie miasta i regiony przyciągają turystów?
Kraków i Warszawa to główne magnesy turystyczne Polski — łącznie odpowiadają za około 35 procent wszystkich noclegów udzielanych turystom zagranicznym. To oznacza, że co trzeci zagraniczny turysta nocujący w Polsce wybiera jedną z tych dwóch metropolii. Jednak turystyka nie ogranicza się do dużych miast — regiony stanowią ważną część oferty.
Województwo małopolskie, mazowieckie i zachodniopomorskie skupiają razem 62 procent noclegów zagranicznych turystów. Każdy z tych regionów przyciąga inne grupy turystów:
-
Zachodniopomorskie to ulubiony kierunek Niemców — 55 procent niemieckich turystów wybiera ten region, a Niemcy odpowiadają za 85 procent wszystkich noclegów na Pomorzu Zachodnim. To pokazuje, że bliskość geograficzna ma ogromne znaczenie dla turystyki przyjazdowej.
-
Małopolska przyciąga turystów z Wielkiej Brytanii (56 procent), Włoch (42 procent) i Stanów Zjednoczonych (27 procent). Kraków, jako symbol polskiej historii i kultury, jest naturalnym celem dla turystów zainteresowanych dziedzictwem europejskim.
-
Mazowsze wybierane jest szczególnie przez Amerykanów (32 procent) oraz turystów z Wielkiej Brytanii, którzy chcą poznać stolicę Polski.
Co to oznacza dla polskiej turystyki i podróżników?
Rosnąca popularność Polski na arenie międzynarodowej ma kilka istotnych konsekwencji. Po pierwsze, zagraniczni turyści przestają traktować Polskę jedynie jako przystaniek w podróży po Europie — coraz częściej wybierają ją jako świadomy, docelowy kierunek wyjazdu. To zmienia charakter turystyki: turyści spędzają więcej czasu, wydają więcej pieniędzy i poznają różne regiony kraju, a nie tylko Warszawę czy Kraków.
Po drugie, zmiana struktury przyjazdów — wzrost turystów z krajów pozaunijnych, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii — wskazuje na rosnącą rozpoznawalność Polski na światowych rynkach turystycznych. To otwiera nowe możliwości dla branży turystycznej, od hotelarstwa po przewodnictwo turystyczne.
Po trzecie, dla podróżnika wybierającego się do Polski oznacza to coraz lepszą infrastrukturę turystyczną, bardziej zróżnicowaną ofertę i rosnącą dostępność usług w językach obcych — szczególnie w głównych miastach i regionach turystycznych. Jednocześnie rosnący napływ turystów może oznaczać większe zatłoczenie w popularnych miejscach, co warto uwzględnić przy planowaniu wyjazdu w sezonie letnim.
Bank Pekao wskazuje, że Polska ma idealne warunki do dalszego rozwoju turystyki: bliskość geograficzną do bogatych krajów Europy Zachodniej (Niemcy, Austria), dostęp do turystów z dynamicznie rozwijających się krajów Europy Środkowej oraz rosnące budżety turystyczne w krajach sąsiednich. To oznacza, że trend wzrostu przyjazdów zagranicznych turystów będzie się utrzymywać.
Na podstawie: Londynek.net. Tekst opracowany redakcyjnie.