Polska Blisko

Polskie Malediwy bez turkusowej wody. Co się stało w Parku Gródek?

Park Gródek w Jaworznie słynie z turkusowych zbiorników i drewnianej kładki. Ostatnio woda zniknęła, a dno wysechło.

Renata Olszewska · 7 sierpnia 2026
Aerial view of Zakrzówek Quarry in Krakow, showcasing lush greenery and turquoise waters.
Fot. Zb travel / Pexels · Pexels License

Park Gródek w Jaworznie na pograniczu Śląska i Małopolski przez ostatnie lata przyciągał turystów z całej Polski turkusową wodą, drewnianą kładką i możliwością nurkowania — zarabiając przydomek „Polskich Malediwów”. Niedawno w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia pokazujące zupełnie inny widok: rozległy teren suchego dna zamiast lazurowej tafli wody.

Gdzie znajduje się Park Gródek i co go charakteryzuje?

Park Gródek zajmuje blisko 60 hektarów terenów po dawnej Cementowni Szczakowa, gdzie dolomit wydobywano od końca XIX wieku aż do 1990 roku. Przekształcone wyrobisko stało się jedną z najbardziej charakterystycznych letnich atrakcji turystycznych regionu. Dwa zbiorniki wodne — „Wydra” i „Koparki” — przyciągały fotografów, influencerów i pary młode wybierające miejsce na sesje ślubne. Opiekę nad terenem sprawuje Ośrodek Edukacji Ekologiczno-Geologicznej GEOsfera.

Czy woda rzeczywiście zniknęła z „Polskich Malediwów”?

Tak, poziom wody w zbiornikach rzeczywiście się obniżył, ale nie oznacza to całkowitego wysychania. Woda nadal się w zbiornikach znajduje — jej poziom jest jednak znacznie niższy niż zwykle. Efektem są poszerzone plaże i krajobraz przypominający wyschnięte dno jeziora zamiast znanych z pocztówek „Polskich Malediwów”.

Jak wyjaśnia dyrektorka GEOsfery i geolog Agnieszka Chećko, oba akweny reagują na zmiany pogodowe w zupełnie inny sposób. Zbiornik „Koparki” — większy i znacznie głębszy — ma strome, prawie pionowe brzegi, więc widoczne jest tylko obniżenie poziomu wody w dotychczasowych granicach. Zbiornik „Wydra” to bardzo płytka niecka o łagodnym spadku dna, dlatego obniżeniu wody towarzyszy cofnięcie linii brzegowej. Jak tłumaczy ekspertka: „Obniżeniu powierzchni wody o pół metra może towarzyszyć cofnięcie brzegu o trzy metry”.

To właśnie niewielka głębokość zbiornika „Wydra” sprawia, że nawet stosunkowo niewielki spadek poziomu wody jest bardzo dobrze widoczny. Dodatkowo drewniana kładka, która dawniej znajdowała się tuż nad taflą jeziora, dziś zawieszona jest nad odsłoniętym dnem — przez co można odnieść wrażenie, że wody ubyło znacznie więcej, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Dlaczego woda zniknęła? Czy to efekt zmian klimatycznych?

Obecna sytuacja jest konsekwencją wysokich temperatur i niewielkiej ilości opadów. Zbiorniki w Parku Gródek nie są bowiem sztucznie napełniane ani zasilane przez rzekę — zasilają je wody podziemne, które swobodnie płyną w szczelinach i porach otaczających skał.

CzynnikWpływ na zbiorniki
Wody podziemneGłówne źródło zasilania zbiorników
Wysokie temperaturyZwiększone parowanie, obniżenie poziomu wód podziemnych
Małe opadyNiewystarczające do uzupełnienia zasobów wodnych
Przesuszona ziemiaZatrzymuje znaczną część opadów, opóźnia infiltrację
Opady jesienno-wiosenneUmożliwiają stopniową odbudowę zasobów wód podziemnych

Oznacza to, że poziom wody zależy przede wszystkim od stanu wód podziemnych. W czasie długotrwałej suszy ich zwierciadło obniża się, co automatycznie przekłada się na poziom wody w zbiornikach. Podobne zjawisko dobrze znają właściciele przydomowych studni, w których podczas upałów również obserwuje się spadek poziomu wody.

Czy nawet ulewy mogą rozwiązać problem?

Nawet gwałtowne letnie ulewy nie rozwiązują problemu w krótkim terminie. Przesuszona ziemia zatrzymuje znaczną część opadów, dlatego odbudowa zasobów wód podziemnych wymaga czasu. Zwykle następuje dopiero jesienią i wiosną, kiedy opady są bardziej równomierne, a parowanie znacznie mniejsze. Wówczas poziom wody w „Polskich Malediwach” powinien stopniowo wrócić do normy.

Co to oznacza dla turystów planujących wizytę?

Park Gródek pozostaje atrakcyjnym celem weekendowych wyjazdów, choć obecnie oferuje inny krajobraz niż na popularnych fotografiach z mediów społecznościowych. Osoby planujące wyjazd powinny być przygotowane na widok odsłoniętego dna zamiast turkusowej wody. Jednak dla miłośników geologii i edukacji ekologicznej — Park Gródek wciąż stanowi fascynujące miejsce. Drewniana kładka, choć zawieszona wyżej nad dnem niż zwykle, oferuje unikalny widok na strukturę wyrobiska i umożliwia obserwację zmian w ekosystemie.

Specjaliści z GEOsfery zapewniają, że obecna sytuacja jest tymczasowa i związana z warunkami pogodowymi, a nie z trwałymi zmianami w strukturze zbiorników. Wiosną i jesienią, kiedy przybywa wody, Park Gródek powinien odzyskać swój słynny wizerunek. Do tego czasu miejsce wciąż warte jest odwiedzenia — choćby ze względu na edukacyjny aspekt obserwacji, jak przyroda reaguje na ekstremalne warunki pogodowe.

Na podstawie: Interia Kobieta. Tekst opracowany redakcyjnie.