Bełchatowskie Mazury: jak kopalna stanie się jeziorem
Kopalnia Bełchatów zmieni się w sztuczne jezioro głębokie na 170 metrów. Odkryj plany przekształcenia największej kopalni węgla w Polsce w rekreacyjny raj dla…
Największa kopalnia węgla brunatnego w Polsce zmieni się w sztuczne jezioro rekreacyjne, które będzie głębsze niż jakiekolwiek naturalne zbiorniki wodne w kraju. To ambitny plan przekształcenia Bełchatowa z miejsca wydobycia surowca w turystyczną atrakcję.
Jak będzie wyglądać nowe jezioro?
Projekt przewiduje zalanie wyrobisk kopalni i utworzenie dwóch sztucznych zbiorników. Łączna powierzchnia nowego jeziora wyniesie około 4 tys. hektarów — to obszar porównywany do kilkudziesięciu tysięcy boisk piłkarskich. Planowana maksymalna głębokość sięgnie nawet 170 metrów, co stanowi znaczący kontrast do obecnych warunków naturalnych w Polsce.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Powierzchnia zbiornika | ok. 4 tys. hektarów |
| Planowana głębokość | do 170 metrów |
| Głębokość Hańczy (najgłębsze jezioro w Polsce) | ponad 100 metrów |
| Różnica głębokości | ok. 70 metrów więcej niż Hańcza |
Jezioro będzie niezwykle głębokie — aż o siedemdziesiąt metrów głębsze niż Hańcza, która dotychczas uważana jest za najgłębsze naturalne jezioro w Polsce. Ta niezwykła głębokość wynika z topografii samych wyrobisk kopalni, które sięgają znacznych głębokości pod powierzchnią ziemi.
Kiedy powstanie Bełchatowskie Mazury?
Projekt jest rozłożony na wiele lat. Wydobycie węgla brunatnego w polu Bełchatów ma się zakończyć w 2026 roku, natomiast pole Szczerców będzie eksploatowane do 2038 roku. Napełnianie zbiorników wodą rozpocznie się dopiero po 2050 roku, co oznacza, że czekamy na realizację tego pomysłu co najmniej kilkadziesiąt lat od dzisiaj.
Jak będzie zasilane jezioro?
Woda do nowego zbiornika będzie pochodzić z dwóch źródeł. Naturalne napełnianie nastąpi poprzez wyłączenie pomp odwadniających kopalnię — woda gruntowa zacznie naturalnie gromadzić się w wyrobiskach. Dodatkowo, pobliskie rzeki będą zasilać zbiornik, zapewniając stały dopływ wody.
Jakie atrakcje czekają na turystów?
Projekt infrastrukturalny jest ambitny. Planuje się budowę dużej plaży, przystani jachtowej oraz innych obiektów rekreacyjnych. Jednym z bardziej oryginalnych pomysłów jest zatopienie na dnie jeziora kopiarki — maszyny kopalnianej, która przez lata pracowała w wyrobiskach. Miałaby ona stać się podwodną atrakcją dla nurków, tworząc nowe możliwości eksploracji dla osób zajmujących się nurkowaniem.
Co to oznacza dla turystyki weekendowej w Polsce?
Powstanie sztucznego jeziora w Bełchatowie mogłoby zmienić krajobraz turystyki weekendowej w centralnej Polsce. Projekt nosi roboczą nazwę „Bełchatowskie Mazury”, nawiązując do słynnego regionu jeziora na północy kraju. Jeśli zostanie zrealizowany, stałby się nową destynacją dla osób szukających aktywnego wypoczynku — żeglarstwa, nurkowania, kąpieli i wypoczynku nad wodą — w zasięgu kilkudziesięciu kilometrów od dużych miast.
Dla podróżników planujących mikropodróże po Polsce oznaczałoby to pojawienie się nowego, unikalnego miejsca docelowego. Sztuczne jezioro o takiej głębokości i powierzchni byłoby bez precedensu w kraju i mogłoby przyciągnąć zarówno turystów poszukujących relaksu, jak i entuzjastów sportów wodnych oraz nurków zainteresowanych podwodną eksplorą.
Realizacja projektu wymaga jednak czasu — najpierw muszą zakończyć się prace wydobywcze, a następnie rozpocząć się długotrwały proces napełniania zbiornika. To oznacza, że współczesni weekendowicze będą musieli czekać kilka dekad, zanim będą mogli odwiedzić to miejsce w jego nowej formie. Jednak już teraz warto śledzić postępy projektu, gdyż jego realizacja mogłaby znacząco wzbogacić ofertę turystyczną centralnej Polski.
Na podstawie: Podróże Wprost. Tekst opracowany redakcyjnie.